Serwis poświęcony elitom politycznym w Polsce po 1989 roku (Okrągły Stół)
Przemysław Wałęsa
Przemysław Wałęsa

Urodzony w 1974 roku za prezydentury ojca miał wypadek samochodowy, spowodowany pod wpływem alkoholu. Na początku studiów ożenił się z Eweliną, studentką psychologii. Urodziło się im dwóch synów. Wkrótce jed­nak się rozwiedli. Drugą żoną była terapeutka od uzależnień, Katarzyna. Ten związek także za­koń­czył się rozwodem. Przemysław pra­cu­je po układzie w Straży Granicznej, ma dwóch synów (Bartka i Dominika).

To trzecie dziecko Wałęsów. Również podobny do ojca fizycznie i w spo­so­bie bycia. Polacy kojarzą go zapewne z powodu "pomroczności jasnej", która miała mu dokuczać, kiedy w listopadzie 1993 r. spowodował kraksę. Był od wpływem alkoholu. Kilka lat później miał kolejny wypadek, będąc w stanie nietrzeźwym. Nie trafił do więzienia. Jest po rozwodzie. Od ja­kie­goś czasu nie pije alkoholu.

Media zaczęły interesować się Przemysławem Wałęsą, gdy w 2003 r. je­chał pod wpływem alkoholu i spowodował wypadek. Najpierw uderzył w mer­ce­de­sa, następnie w policyjny radiowóz. Badanie alkomatem wykazało 1,99 promila alkoholu w wydychanym powietrzu.

Sprawa trafiła do sądu, a obrońcą była mec. Ewelina Wolańska, która re­pre­zen­to­wa­ła dzieci Wałęsów w wielu procesach sądowych. Oskarżony przy­znał się wówczas do winy i wymierzono mu karę roku więzienia w za­wie­sze­niu.

Przypomnijmy, że Przemysław Wałęsa już wcześniej odpowiadał przed sądem i został skazany za spowodowanie wypadku w stanie nietrzeźwym. W 1995 roku sąd drugiej instancji wymierzył mu karę roku i 9 miesięcy więzienia w zawieszeniu na cztery lata.

Obrońca podsądnego wskazywał wówczas, że syn byłego prezydenta cierpi na "pomroczność jasną". Obecnie Przemysław Wałęsa nie odpowiadał przed sądem jako recydywista, wcześniejszy wyrok i kara uległy już bowiem zatarciu.

"Pomroczność jasna" znów skazany

Rok więzienia w zawieszeniu na trzy lata - taką karę orzekł gdański sąd wobec Przemysława Wałęsy, syna byłego prezydenta. Skazał go za jazdę sa­mo­cho­dem pod wpływem alhokolu. Sąd zakazał obwinionemu pro­wa­dze­nia samochodów przez rok. Młody Wałęsa ma też zapłacić 600 złotych na cele społeczne. To już drugi podobny wyrok z jego udziałem; tym razem nie było jednak mowy o "pomroczności jasnej". Obwiniony sam za­pro­po­no­wał karę.

Przemysław Wałęsa

Syn Lecha Wałęsy w maju 2003 roku został zatrzymany do ko­n­tro­li drogowej. Badanie al­ko­ma­tem wykazało, że miał prawie dwa promile alkoholu w wy­dy­cha­nym powietrzu.

Przemysławowi Wałęsie groziło do dwóch lat więzienia. Obrońca początkowo chciał wa­ru­n­ko­we­go umorzenia sprawy. Potem obwiniony wystąpił, że chce się dobrowolnie poddać karze. Prokuratura zgodziła się na rok więzienia w zawieszeniu na trzy lata. I taką karę orzekł sąd.

Według przewodniczącej składu orzekającego, Beaty Kalinowskiej, wyrok jest sprawiedliwy. Zawodowolony z niego jest też prokurator. Obrońca Przemysława, mecenas Ewelina Wolańska powiedziała, że jej klient obiecał jej, że nie będzie już jeździł w stanie nietrzeźwym i że w ogóle nie będzie pił alkoholu.