Serwis poświęcony elitom politycznym w Polsce po 1989 roku (Okrągły Stół)
Ryszard Kalisz

Ryszard Roman Kalisz (ur. 26 lutego 1957 w Warszawie) – komunista, adwokat, poseł na Sejm IV, V, VI i VII kadencji, były minister spraw wewnętrznych i administracji, po 1989 roku socjaldemokrata i europejczyk.

Ryszard Kalisz

W 1978 wstąpił do komunistycznej Polskiej Zjednoczonej Partii Ro­bot­ni­czej, wcześ­niej działał w Soc­ja­lis­tycz­nym Związ­ku Stu­den­tów Pol­skich, w któ­rym peł­nił fun­kcję wice­szefa Głów­nej Ko­mi­sji Rewizyjnej. W 1980 ukończył studia na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego, odbył aplikację są­do­wą (1981–1983), a następnie adwokacką (1984–1987). Przebywał także na stażu w Zurychu (1985). Od 1987 praktykował jako adwokat.

W okresie III RP przystąpił do Socjaldemokracji Rzeczypospolitej Polskiej. Od 1993 do 1996 był zastępcą przewodniczącego Trybunału Stanu, następnie przedstawicielem prezydenta w Komisji Konstytucyjnej Zgromadzenia Narodowego. W latach 1997–2000 pełnił funkcję sekretarza stanu w Kancelarii Prezydenta RP [2] , od 1998 do 2000 był szefem Kancelarii. W 2000 kierował kampanią wyborczą w walce o reelekcję Aleksandra Kwaśniewskiego. Od 2000 zasiadał w Radzie Bezpieczeństwa Narodowego.

W 1999 należał do grona członków-założycieli Sojuszu Lewicy Demokratycznej, został także wybrany do Zarządu Krajowego. W 2001 po raz pierwszy uzyskał mandat poselski z okręgu warszawskiego. Objął funkcję przewodniczącego Komisji Ustawodawczej. Przewodniczył także Polsko-Niemieckiej Grupie Parlamentarnej, a w 2003 był krótko członkiem komisji śledczej ds. tzw. afery Rywina (zastąpiła go w komisji Anita Błochowiak).

W maju 2004 został powołany na stanowisko ministra spraw wewnętrznych i administracji w rządzie Marka Belki. W maju 2005 podał się do dymisji m.in. w związku z informacjami prasowymi na temat powiązań oficerów Komendy Głównej Policji z mafią. Dymisja nie została przyjęta przez premiera Marka Belkę.

Był członkiem komitetu wyborczego Włodzimierza Cimoszewicza w wyborach prezydenckich w 2005. W wyborach parlamentarnych w 2005 ponownie został wybrany z ramienia Sojuszu Lewicy Demokratycznej (zdobywając największą liczbę głosów spośród wszystkich kandydatów SLD).

Pod koniec listopada 2005 prezydent Aleksander Kwaśniewski wszczął procedurę o ułaskawienie odnośnie Ryszarda Kalisza, który został uznany winnym pomówienia. Proces karny dotyczył jego wypowiedzi związanej z zajściami na wiecu wyborczym Aleksandra Kwaśniewskiego w 2000 w Białymstoku. Radny Jacek Żalek uznał, że Ryszard Kalisz naruszył jego dobre imię, pomawiając go o zorganizowanie i kierowanie uzbrojoną w noże i gazy obezwładniające grupą mężczyzn zakłócających wiec Aleksandra Kwaśniewskiego. Postępowanie w sprawie z prywatnego oskarżenia Jacka Żalka przeciwko Ryszardowi Kaliszowi zostało warunkowo umorzone w październiku 2005, orzeczono też 8 tys. zł zadośćuczynienia.

W wyborach parlamentarnych w 2007 po raz trzeci uzyskał mandat poselski, kandydując z listy koalicji Lewica i Demokraci. 11 stycznia 2008 został wybrany na przewodniczącego Komisji śledczej do zbadania okoliczności śmierci Barbary Blidy. 22 kwietnia 2008 zasiadł w klubie Lewica (we wrześniu 2010 przemianowanym na klub SLD). Także od 2008 zasiadał w zarządzie krajowym SLD. Utracił tę funkcję w październiku 2010, nie uzyskując wotum zaufania na partyjnej konwencji. W wyborach parlamentarnych w 2011 po raz czwarty uzyskał mandat posła.

Po wyborach przegrał z Leszkiem Millerem wybory na szefa klubu poselskiego SLD ( tego mu nigdy nie wybaczył) a w 2012 powrócił w skład zarządu krajowego partii. Ze względu na kontakty z ruchem Europa Plus (związanym z Aleksandrem Kwaśniewskim i Ruchem Palikota) 6 marca 2013 został zawieszony w prawach członka SLD, a 8 kwietnia tego samego roku wykluczony z partii. 3 dni później zrezygnował z członkostwa w klubie poselskim SLD, a 29 kwietnia ogłosił powołanie stowarzyszenia Dom Wszystkich Polska, współpracującego z Europą Plus.

Jak przystało na prawdziwego komunistę lubi władzę i luksus, wciąż jeździ złotym jaguarem, ubrania szyje u zagranicznych krawców w Hongkongu, a poselską pensję, czyli ok. 12 tys. złotych uważa za zbyt niską.
Jest znany ze słabości do płci pięknej a kobiety lgną do niego ze względu na jego..kasę! Rozwiódł się w 2009 roku.

Ryszard Kalisz zapowiada, że będzie walczył o legalizację miękkich narkotyków. Jak twierdził w wywiadzie dla RMF FM: - Cała brać i siostry w SLD reagują na mnie entuzjastycznie

Co więcej Ryszard Kalisz przyznał, że ma duże poparcie wśród tzw. "dołów partyjnych". Polityk uważa, że sprzeciwia mu się jedynie wąska grupa kierownicza, skupiona wokół Grzegorza Napieralskiego, która go nie chce.

Ryszard Kalisz pytany przez "Rzeczpospolitą", po co mu stowarzyszenie Dom Wszystkich Polska, skoro mógłby zostać na przykład kandydatem na prezydenta SLD, tłumaczy, że stąd, że "nie interesują go funkcje". - Jestem człowiekiem spełnionym, mam zasoby finansowe, dzięki którym nie muszę być politykiem i postanowiłem zrobić coś dla obywateli - mówi.

Nie pasuje ten gnój do ciebie, podszywasz się pod kogoś, drogie buciki masz, jesteś nieautentyczny mój drogi.Ryszard Kalisz do działacza ZSMP

Biednemu wiatr w oczy wieje, a bogatemu diabeł dzieci kołysze... Jako poseł LiD Ryszard Kalisz w (2008r) należał do najzamożniejszych parlamentarzystów i pławił się w luksusie, o którym zwykły zjadacz chleba mógł tylko pomarzyć, zapożyczył się w Sejmie na ponad 12 tys. zł na bardzo niski procent, oczywiście na koszt podatnika!

Ryszard Kalisz (SLD) ujawnił swój majątek:

2007

oszczędności 100 tys. zł, 38 tys. euro, papiery wartościowe 254,3 tys. zł, mieszkanie 82,3 m (510 tys. zł), działka 773 m z budynkiem 351 m (980 tys. zł), udział w mieszkaniu (32 tys. zł), udział w działce rekreacyjnej (55 tys. zł), udział w nieruchomościach rolnych (210 tys. zł), udział w nieruchomości zabudowanej (6 tys. zł), jaguar s type 2003 r.

2010

oszczędności 1,45 mln zł, 38 tys. euro, OFE 85,2 tys. zł, papiery wartościowe 634,6 tys. zł, mieszkanie 82,3 m (620 tys. zł), udział w mieszkaniu (40 tys. zł), udział w działce rekreacyjnej (70 tys. zł), udział w nieruchomościach rolnych (270 tys. zł), udział w nieruchomości zabudowanej (9 tys. zł), udział w mieszkaniu (250 tys. zł), jaguar s type 2003 r.

Jeździ luksusowym złotym jaguarem, ale próbuje wszystkich przekonać, że zna nawet warszawskich bezdomnych. – Nie będę ukrywał, że jestem osobą, która dzięki pracy adwokackiej już przed wielu laty, jest osobą zamożną. Jestem osobą, która mieści się w grupie elitarnej Warszawy i Polski – powiedział ostatnio w radiu Tok Fm. – Rozmawiałem ostatnio ze sprzątaczkami, rozmawiam z ludźmi na ulicy. Powiem więcej, ja znam bezdomnych w Warszawie. Ludzie się dziwią kiedy ja sam robię zakupy z wózkiem w supermarkecie, a ja to robię, ja normalnie żyję – dodał były polityk SLD.

Jaguar Ryszarda Kalisza

Kiedy byłem prze­wod­ni­czą­cym SLD i Ryszard Kalisz szedł do jakiegoś ważnego programu te­le­wi­zyj­ne­go, zwy­czaj­nie ba­łem się, co tam powie – wspomina współpracę z wykluczonym niedawno z Sojuszu Ryszardem Kaliszem były prze­wod­ni­czą­cy SLD Grzegorz Napieralski. W rozmowie z Wirtualną Polską mówi m.in. o "pewnych działaniach budowanych przeciwko SLD, na których swego czasu przegrał zarówno Grzegorz Napieralski jak i Wojciech Olejniczak". - Teraz mamy wszystko czytelnie. I ludzie z SLD i poza, jasno widzą, że i Aleksander Kwaśniewski i Ryszard Kalisz określili się bardzo po drugiej stronie barykady. Cieszę się, bo i jeden i drugi będą mogli w końcu zderzyć się z ziemią, zweryfikować i pokazać jaka faktycznie jest siła ich nazwisk.

Ryszard Kalisz został wykluczony z SLD w 2013 roku. Taką decyzję podjął sąd partyjny; polityk został w ten sposób ukarany za współpracę z inicjatywą Europa Plus. Kalisz zapowiedział, że nie będzie się odwoływał od tej decyzji.

Ryszard Kalisz nie pasował do SLD, decyzja o usunięciu go z partii nie jest zaskoczeniem - ocenił politolog UW, dr Rafał Chwedoruk. W jego opinii Kalisz - "liberalny celebryta" - nie współgrał ani z programem Sojuszu, ani z jego wizerunkiem medialnym.

Namawiam, Leszku, przestałem być członkiem SLD, ale ty też zachowaj klasę - mówił Ryszard Kalisz w programie "Tak jest" w TVN2, kierując swe słowa do przewodniczącego Sojuszu Lewicy Demokratycznej, Leszka Millera.
Chodziło o wypowiedź szefa SLD Leszka Millera, że bez Kalisza partia nadal istnieje, a teraz Ryszard Kalisz "nie musi już udawać, że jest człowiekiem lewicy". - Od lat daje się partii twarz, wiedzę, umiejętności. Kiedy później ta partia mówi: ty jesteś samo zło i wyklucza, to oczywiście, jest przykro - mówił Kalisz.
Na pytanie o plany polityczne, Kalisz odrzekł, że miał propozycje "ze wszystkich stron sceny politycznej". Propozycji nie złożyło tylko PiS i Solidarna Polska. - Ale jeśli pan pozwoli, będę delektował się byciem bezpartyjnym - mówił.

"Anna Grodzka i Ryszard Kalisz wybiorą transseksualną miss" - Czy tak powinna wyglądać polska lewica?

12 lipca 2013 Kalisz jako poseł niezrzeszony zagłosował w Sejmie przeciwko - określeniu rzezi wołyńskiej mianem ludobójstwa oraz prze­ciw­ko ustanowieniu 11 lipca dniem Pamięci Męczeństwa Kresowian !